Choc ciągle mi zimno, zmiana pogody wysusza moją skórę, a poranne wstawanie wydaje się coraz trudniejsze, to i tak bezgranicznie kocham Jesień. Może jestem dziwna, ale uwielbiam tę porę roku nie tylko za piękne widoki malujących się na czerwono drzew, nie tylko za cudowne wschody i zachody słońca, ale także za powrót do łask swetrów, płaszczy, golfów, szalików, czy rękawiczek, czyli absolutnego must have dla zmarzluchów takich jak ja. Całkiem prawdopodobne, że kompletnie zwariowałam pisząc jak marznę, i jak bardzo lubię to robic, gdy są ze mną wymienione wyżej części garderoby. Od zawsze najbardziej lubowałam się w ciepłych kardiganach, czy kurteczkach, a największe uznanie budziły we mnie kolekcje na sezon jesień/zima, tak zostało do dziś, bo po oficjalnym rozpoczęciu jesieni nie mogę już doczekac się niższych temperatur, aby móc zawinąc się w najgrubsze tkaniny świata i opuścic dom niczym "bałwanek."
Jako, że pogoda dopisywała, a zza chmur wyłaniało się także słońce dziś mam dla Was lżejszą propozycję na nieco cieplejsze dni. W roli głównej bohater tytułowy dzisiejszego wpisu, czyli różowy, pastelowy płaszcz, który uwierzcie mi okazał się miłością od pierwszego wejrzenia!
Zapraszam do oglądania i komentowania, mam nadzieję, że Wam się spodoba :)









coat-klik/pants-New Look/bag-F&F/rings-klik/jersey-sh/socks-F&F/shoes-Adidas Superstar
WSZYSTKIM, którzy uczciwie klikną w linki i napiszą ceny ubrań w komentarzu odwdzięczę się tym samym, obserwacją, a blogi polecę w następnym poście!
Zdecydujesz się na pastelowy płaszcz tej jesieni?
Daj znac w komentarzu! ;)
Daj znac w komentarzu! ;)
ZNAJDZIESZ MNIE:
SNAPCHAT- JUSTCAAROLINE
INSTAGRAM- SUCKSHY
TUMBLR-CAROLINECUPCAKEOFC


